Przejdź do treści
Panel klienta

Proces walidacji certyfikatów SSL

Zanim certyfikat zostanie wydany, urząd certyfikacji musi się upewnić, że domena należy do zamawiającego. Ta weryfikacja nazywa się walidacją domeny (Domain Control Validation, DCV) i bez niej certyfikat nie powstanie. Wszystkie certyfikaty, które sprzedajemy, sprawdzane są wyłącznie w ten sposób: bez dokumentów papierowych, faksów i telefonów.

Strona opisuje zasady obowiązujące na 17 września 2026 roku dla certyfikatów Sectigo i RapidSSL.

Co dokładnie sprawdza urząd certyfikacji

Sprawdzana jest kontrola nad domeną, a nie tożsamość właściciela: urząd upewnia się, że zamawiający dysponuje domeną — jej pocztą, stroną albo strefą DNS. Danych firmy w takim certyfikacie nie ma i być nie powinno.

Zwykły certyfikat wydawany jest na nazwę strony i jej wersję z www, Wildcard — na domenę i wszystkie subdomeny pierwszego poziomu. Potwierdzać trzeba domenę główną: każdej subdomeny osobno nie potwierdzasz.

Trzy sposoby potwierdzenia domeny

Sposób wybierasz przy zamówieniu. Wszystkie trzy są dla urzędu równorzędne — różnica polega tylko na tym, do czego masz dostęp.

E-mail na adres służbowy

Urząd wysyła wiadomość na jeden z adresów służbowych Twojej domeny: admin@, administrator@, hostmaster@, postmaster@, webmaster@. W liście są link i kod weryfikacyjny: wystarczy wejść w link i wpisać kod, i domena jest potwierdzona.

Ten sposób pasuje, gdy w domenie działa skrzynka, którą czytasz. Dawniej wiadomość szła na adres z Whois i dlatego wymagano odsłonięcia ukrytych danych; dziś adres do weryfikacji wskazuje osobny wpis DNS _validation-contactemail, a ukryty Whois niczemu nie przeszkadza.

Plik na stronie

Urząd podaje nazwę pliku i jego treść, a plik trafia na stronę do katalogu .well-known/pki-validation/ w katalogu głównym. Robot weryfikujący wchodzi na adres domeny na port 80 albo 443 i odczytuje plik.

Ten sposób pasuje, gdy strona już działa i możesz wgrać do niej plik. Dla Wildcard się nie nadaje — tak wymagają zasady branżowe, a nie ustawienia konkretnego urzędu.

Wpis w DNS

Urząd podaje wpis CNAME albo TXT, który dodajesz do strefy domeny. Nie jest potrzebna ani strona, ani poczta — wystarczy dostęp do DNS.

To jedyny sposób, który działa zawsze: domena może jeszcze nie mieć strony, a certyfikat być przeznaczony dla routera albo usługi wewnętrznej. Dla Wildcard weryfikacja przez DNS jest drogą podstawową.

Ile to trwa

Wiadomość przychodzi w ciągu kilku minut. Plik sprawdzany jest zaraz po wgraniu. Wpis DNS — gdy się rozejdzie: zwykle są to minuty, ale zależy to od TTL strefy i od dostawcy. Po udanej weryfikacji certyfikat wydawany jest automatycznie, również w kilka minut.

Dlaczego walidację trzeba powtarzać

Czas życia publicznych certyfikatów TLS jest skracany według harmonogramu przyjętego przez CA/Browser Forum (głosowanie SC-081v3). Obowiązuje już pierwszy stopień:

  • od 15 marca 2026 — certyfikat nie dłużej niż 200 dni, a wynik weryfikacji domeny ważny jest te same 200 dni;
  • od 15 marca 2027 — 100 dni i 100 dni;
  • od 15 marca 2029 — 47 dni dla certyfikatu i 10 dni dla weryfikacji domeny.

Stąd praktyczny wniosek: usługę zamawia się na rok, ale plik certyfikatu zmienia się w tym czasie dwa razy. Dopóki poprzednia weryfikacja jest aktualna, ponowne wydanie odbywa się bez Twojego udziału; gdy się przeterminuje — domenę trzeba potwierdzić od nowa.

Jeśli nie masz stałego dostępu do poczty w domenie, potwierdź ją wpisem w DNS i zostaw ten wpis w strefie. Wtedy kolejna weryfikacja przebiegnie sama.

Gdy weryfikacja się nie udaje

  • Wpis CAA. Jeśli w strefie domeny są wpisy CAA, musi w nich być dopuszczony właściwy urząd: sectigo.com dla certyfikatów Sectigo, digicert.com dla RapidSSL. Inaczej wydanie zostanie odrzucone, niezależnie od tego, jak potwierdzisz domenę.
  • Wiadomość nie dotarła. Skrzynka służbowa nie istnieje, list trafił do spamu albo wybrany został adres, którego w domenie nie ma.
  • Plik nie daje się odczytać. Ścieżka musi być dokładna co do znaku, nazwa pliku niezmieniona, a domena nie może odsyłać robota przekierowaniem na inną domenę.
  • Wpisu DNS nie widać. Nie rozszedł się, trafił na niewłaściwy host albo został skopiowany ze zbędnymi cudzysłowami i spacjami.
  • Domena dopiero co zarejestrowana lub zmieniła właściciela. Dane strefy mogły się jeszcze nie zaktualizować — warto powtórzyć weryfikację później.

Weryfikacja firmy i weryfikacja rozszerzona

Poza weryfikacją domeny istnieją weryfikacja firmy (OV) i rozszerzona (EV): do sprawdzenia domeny dochodzą dokumenty organizacji i telefon weryfikacyjny, a wydanie trwa kilka dni roboczych. Takich certyfikatów nie sprzedajemy.

Widocznej korzyści nie dają od lat: zielony pasek z nazwą firmy przeglądarki usunęły jeszcze w 2019 roku — Chrome w wersji 77, Firefox w 70. Nazwa organizacji została tylko we właściwościach certyfikatu, do których odwiedzający nie zagląda. Szyfrowanie, zgodność i niezawodność w ogóle nie zależą od rodzaju weryfikacji.

Jeśli taki certyfikat jest Ci potrzebny na żądanie kontrahenta albo regulatora — napisz do nas, zastanowimy się, jak pomóc.