Jak firma może obciąć wydatki na hosting
Coraz więcej firm zastanawia się ostatnio, jak obciąć wydatki na przechowywanie danych i uporządkować swoją infrastrukturę IT. Wysokie ceny usług chmurowych u takich gigantów jak AWS, Microsoft Azure czy Google Cloud każą biznesowi przemyśleć rozwiązania, do których przywykł.
To, co jeszcze niedawno wydawało się jedynym słusznym wyborem — „wszystko do chmury” — dziś staje się pytaniem o opłacalność.
Znamienne jest to, że nawet duże i znane na całym świecie firmy rezygnują z trzymania wszystkich swoich danych w chmurze. Niedawno ogłosił to publicznie Basecamp, twórca narzędzi do zarządzania projektami i pracy zespołowej. Z ich wyliczeń wynikało, że przeniesienie części infrastruktury na własne serwery pozwoli zaoszczędzić ponad 2 miliony dolarów rocznie.
Dlaczego chmura przestaje być jedynym rozwiązaniem?
Technologie chmurowe są bez wątpienia wygodne: skalowalność, dostęp z dowolnego miejsca na świecie, brak zmartwień o infrastrukturę fizyczną. Za wszystkie te zalety trzeba jednak płacić — czasem sporo.
Dziś wydatki na usługi chmurowe stają się dla wielu firm pełnoprawną pozycją w budżecie. I często nie są to wydatki na wzrost i rozwój, lecz na utrzymanie procesów, które już działają.
Jak zauważył współzałożyciel Basecampa, David Heinemeier Hansson:
„Chmura bywa dobrym wyborem w określonych sytuacjach, ale branża zręcznie wmówiła wszystkim, że to jedyna droga. Nic dziwnego, że wszędzie widać reklamy i PR dostawców chmury. Jest w tym tyle pieniędzy — przekonać wszystkich, że posiadanie własnego sprzętu jest niemożliwe albo że zarządzanie serwerami na Linuksie jest zbyt trudne!”
Firmy zaczynają rozumieć: płacić za wygodę i skalowalność warto, ale tylko tam, gdzie naprawdę trzeba. Całą resztę można spokojnie przenieść na własne albo wynajęte serwery dedykowane i obciąć wydatki wielokrotnie.
Przykład z życia: jak Basecamp oszczędza miliony
Basecamp to znana amerykańska firma tworząca narzędzia do zarządzania projektami i komunikacji zespołowej. Działa w IT od 1999 roku, a na jej usługach polegają tysiące zespołów na całym świecie.
Przez ponad dziesięć lat cała infrastruktura Basecampa stała w chmurze AWS. Za samo przechowywanie danych w S3 firma płaciła około 1,5 miliona dolarów rocznie.
I oto — przy nieustannie rosnących cenach — nawet oni zdecydowali się zrezygnować z chmury na rzecz własnej infrastruktury.
„Tego lata usuniemy nasze konto AWS. Pożegnamy się z rachunkiem na 1,5 mln dolarów rocznie za przechowywanie w S3” — pisze dyrektor techniczny firmy.
Firma zainwestowała 1,5 mln dolarów we własne serwery i umieściła 18 petabajtów danych w swoich centrach danych. Po przeprowadzce wydatki na przechowywanie spadną poniżej 200 tys. dolarów rocznie.
- Oszczędność: ponad 1,2 mln dolarów rocznie.
- Zespół pozostał ten sam — zmienił się tylko model zarządzania.
A skoro nawet takie firmy jak Basecamp nie widzą już sensu w przepłacaniu za chmurę, może i Ty powinieneś przeliczyć swoje wydatki?
Jak działa infrastruktura hybrydowa?
Rzecz jasna nie chodzi o całkowitą rezygnację z chmury. Chodzi o to, żeby korzystać z niej tam, gdzie naprawdę się to opłaca, a całą resztę umieścić na tańszych serwerach dedykowanych. Takie podejście nazywa się infrastrukturą hybrydową i dziś jest to optymalna równowaga między kosztami a skutecznością.
Jak to wygląda w praktyce?
Co warto zostawić w chmurze:
- Usługi o dużym obciążeniu, gdzie skalowalność jest krytyczna.
- Funkcje wymagające specyficznych rozwiązań chmurowych (na przykład złożona analityka albo uczenie maszynowe).
- Procesy o niestabilnym lub sezonowym obciążeniu, przy których opłaca się płacić za zasoby chmurowe w miarę potrzeb.
Co opłaca się przenieść na serwery dedykowane:
- Przechowywanie dużych ilości danych (archiwa, kopie zapasowe, pliki multimedialne).
- Wewnętrzne usługi i narzędzia, które nie wymagają stałego skalowania.
- Stabilne procesy biznesowe o przewidywalnym obciążeniu.
Efekt takiego podejścia jest taki, że dostajesz niemal tę samą funkcjonalność co przy korzystaniu wyłącznie z chmury, a Twoje wydatki stają się przy tym znacznie bardziej przewidywalne i wielokrotnie niższe.
Przykład z praktyki Host4Biz: sześciokrotna oszczędność
Zgłosił się do nas klient z podobnym zadaniem: pliki statyczne projektu webowego o objętości 30 TB leżały w chmurze i co miesiąc przybywało około 600 GB. Z czasem koszty przechowywania i wydawania tych danych stały się zbyt wysokie. Zaproponowaliśmy rozwiązanie szyte na miarę:
- Wydzieliliśmy klientowi potrzebne miejsce w naszym odpornym na awarie klastrze pamięci masowej Ceph. Można go rozbudowywać praktycznie bez końca — ten klient używa już 70 TB.
- Przygotowaliśmy klientowi osobny serwer do pracy z gorącą i zimną statyką oraz pomogliśmy podłączyć do niego dyski sieciowe z klastra.
Efekt dla klienta — wydatki na infrastrukturę spadły sześciokrotnie!Jakość działania usługi i odporność na awarie pozostały przy tym na wysokim poziomie, a obciążenie finansowe wyraźnie zmalało.
Porozmawiamy o tym, jak Ty możesz zaoszczędzić?
Gdy projekt rośnie, razem z nim rosną wydatki na infrastrukturę. Nie znaczy to jednak, że trzeba godzić się na wysokie rachunki za hosting. Czasem wystarczy przemyśleć podejście, a zobaczysz, o ile skuteczniej da się rozłożyć zasoby i ograniczyć koszty.
W Host4Biz pomagamy firmom znajdować właśnie takie rozwiązania. Do każdego projektu podchodzimy indywidualnie. Razem z Tobą policzymy, które elementy infrastruktury opłaca się zostawić w chmurze, a które można bezpiecznie i tanio przenieść na serwery dedykowane.
Chcesz wiedzieć, ile zaoszczędzisz właśnie Ty? Napisz do nas — zaproponujemy optymalne rozwiązanie dla Twojej firmy.