Przejdź do treści
Panel klienta

Jak wszystko zdążyć i się nie zajeździć

Ten materiał ma 10 lat — ceny i warunki mogły się zmienić.

Jak wszystko zdążyć i się nie zajeździć

W dzisiejszych czasach najbardziej deficytowym towarem jest czas. Wydaje się, że jest go dużo, ale zwykle nigdy nie wystarcza. Zwłaszcza człowiekowi, który prowadzi biznes i nie ma jeszcze dużego zespołu. 

Przedsiębiorca, freelancer, biznesmen — to ludzie z aktywną postawą, którzy samodzielnie organizują proces pracy i zajmują się zarówno sprawami roboczymi, jak i organizacyjnymi. 

Nierzadko staje przed nimi pytanie: jak zdążyć zrobić wszystko, co się zaplanowało, i nie spłonąć, świecąc innym? Jak wygląda dzień przedsiębiorcy, biznesmena, właściciela stron (brakujące dopisać, zbędne skreślić)? Oczywiście u każdego inaczej. Ale jest sporo wspólnych elementów.

Rano ogarnąć pocztę, zgłoszenia od klientów (sprawdzić odwiedzalność, zamówienia, wiadomości, dostępność towarów), bieżączkę — drobne sprawy, które trzeba rozwiązać tu i teraz, nie zapomnieć zjeść / zapomnieć zjeść, pojechać do urzędu skarbowego albo na spotkanie. 

Wrócić, wziąć się za od dawna odkładany, ale bardzo potrzebny kawałek pracy, zapomnieć o czasie i zasnąć o 2–3 w nocy. A do tego zostaje mnóstwo świeżych informacji, które stale się odświeżają, i trzeba być na bieżąco: nowości w swojej branży, nowości dostawców, artykuły… Znajome?

Współczesne tempo życia wymaga szybkiego przyswajania informacji, a na to wszystko w dobie są tylko 24 godziny.

A jeśli od czasu do czasu trochę nie zwolnić, dojdzie do wypalenia. Nie od razu i niewielkiego, ale bardzo nieprzyjemnego. Apatii, która nie pozwala się niczym zająć ani wpuścić do głowy świeżej myśli. Oto kilka rad, dzięki którym dzień będzie lżejszy i bardziej produktywny:

  1. Deleguj zadania zespołowi (pracownikom, asystentom, bliskim osobom gotowym pomagać) — wydawaj im zadania, jasno wyjaśniaj, co chciałbyś zobaczyć na wyjściu. Staraj się nie przejmować wykonaniem zadania i mniej w nim uczestniczyć.
  2. Korzystaj z usług specjalistów. Na przykład masz sklep internetowy z zabawkami. I żeby strona tego sklepu działała jak należy, musisz przeskalować projekt albo przeprowadzić audyt serwera pod kątem jego optymalnej konfiguracji do zadań projektu.
    Próbując zorientować się w tych kwestiach samodzielnie, stracisz czas, który jest pieniądzem. Najlepiej oddać to zadanie specjalistom od administrowania serwerami.
  3. Dziel duże zadania na części. Jeśli musisz na przykład zbudować bazę dostawców — nie planuj zdążyć ze wszystkim w jeden dzień. Powiedzmy, dziś patrzymy na ceny, zapisujemy najkorzystniejsze. Odkładamy listę i zajmujemy się innymi sprawami. Jutro listę przeglądamy i skreślamy tych, którzy są niewygodni logistycznie. Takie podejście pozwoli rozwiązywać sprawy bez szkody dla innych zadań, a do tego „przetrawić” posiadane informacje i podjąć bardziej wyważoną decyzję.
  4. Korzystaj z kalendarzy, tablic i list — z tych rzeczy, które pozwolą trzymać przed oczami ważne dane i niczego nie przeoczyć.
  5. Wybieraj dla siebie własne, komfortowe tempo pracy. Oczywiście można się spierać, że kto rano wstaje, temu Pan Bóg daje, ale jeśli z natury jesteś flegmatykiem i każde zadanie wygodniej Ci opracowywać spokojnie, nie próbuj pracować jak choleryk — bardzo szybko się wykończysz. A rezultat nie będzie wysoki.
  6. Wysypiaj się! Zastrzyk energii, który daje normalny sen, z nawiązką rekompensuje „stracony” na sen czas. Jasne, trzeba jeszcze zrobić to, i to, i jeszcze tamto… ale nie. Do normalnego samopoczucia trzeba się wysypiać. Zabierając sobie godziny snu, zamieniamy się w skończoną tubkę pasty do zębów. Przecież tam jeszcze trochę jest, da się wycisnąć!

Najwspanialsze we własnym biznesie jest poczucie wolności. Ale ta wolność nakłada dużą odpowiedzialność, a sam proces wymaga ogromu sił. Dlatego optymalizowanie swojej pracy jest bardzo ważne i dla rezultatu, i dla Twojego samopoczucia. 

Wsłuchuj się w siebie i w nasze rady, a wszystko Ci się uda!