Przejdź do treści
Panel klienta

Skąd wziąć obrazki na stronę?

Ten materiał ma 10 lat — ceny i warunki mogły się zmienić.

Skąd wziąć obrazki na stronę?

Dobieranie obrazów do strony, bloga czy mediów społecznościowych to ból głowy wielu właścicieli stron. Skąd wziąć obrazek, który pasuje tematycznie, jest dobrej jakości i nie przyniesie kłopotów z właścicielem praw? Tę kwestię dziś omówimy.

Wybór obrazka to niełatwe zadanie, bo obrazek ma zainteresować, „zaczepić”, wywołać właściwe emocje i doprowadzić człowieka do rezultatu — wejścia na stronę, przeczytania artykułu, zakupu. 

Z jednej strony są takie branże, w których wybór obrazka przebiega nieco prościej. Na przykład blogi kulinarne. Tu wszystko jest dość przejrzyste: jeśli piszesz o steku, potrzebne jest zdjęcie steku. Szafy, prezenty, bukiety na zamówienie, zasłony — w tych przypadkach obraz przedstawia i sprzedaje produkt.

Z drugiej strony są usługi. Nasza firma na przykład sprzedaje hosting. I w większości przypadków obrazki na stronie służą nam do przyciągnięcia uwagi, a działają nie wprost, lecz jako element projektu strony: odświeżają artykuł albo przekazują informacje (infografika). 

Jaki obraz staje przed oczami, gdy mowa o hostingu? Właśnie — najczęściej zdjęcie serwera.

Ale nie można zapychać jednakowymi zdjęciami serwerów i strony, i mediów społecznościowych, i bloga. To nudne i nie niesie żadnego przekazu poza dosłownym: proszę zwrócić uwagę, to serwer. Dlatego staramy się urozmaicać nasze treści wizualne. Nie zawsze jednak wszystko idzie zgodnie z planem. 

I mamy o tym historię.

O myśliwcu

Jakiś czas temu zaczęliśmy dostawać pytania od klientów o płatności: czy można dodać jeszcze jedną metodę płatności za usługi? Ta kwestia rozwiązywała się przez podłączenie do kolejnego agregatora płatności. 

Przed podłączeniem firma-agregator sprawdza potrzebne dokumenty i zawartość strony pod kątem zgodności ze swoimi wewnętrznymi regułami. 

I oto po kilku tygodniach korespondencji z menedżerem, górze zeskanowanych dokumentów i przejściu kolejnych etapów weryfikacji dostaliśmy list, w którym proponowano nam usunięcie ze strony zdjęcia myśliwca, ponieważ nie mamy praw do jego wykorzystania. 

Mała dygresja: zdjęcie myśliwca na naszą podstronę „Hosting współdzielony” wybraliśmy wtedy po to, żeby pokazać, jak szybki hosting oferujemy klientom. Skojarzenie miało być takie: serwery na dyskach SSD latają szybko jak myśliwiec. 

Napisaliśmy długą i szczegółową odpowiedź. Szanowny agregatorze, to zdjęcie myśliwca wzięliśmy z banku zdjęć z licencją na wykorzystanie komercyjne. Link do banku i zrzut ekranu potwierdzający licencję załączamy. 

Po tamtej stronie milczano niedługo, jakieś dziesięć dni. Po czym oświadczono nam, że jeśli nie usuniemy zdjęcia — nawet licencjonowanego — ich firma nie będzie z nami współpracować. 

Ponieważ to zdjęcie nie podoba się zespołowi sprawdzającemu naszą stronę. Nie podoba się i już. 

Zdjęcie myśliwca wymieniliśmy, tylko teraz pracujemy z inną firmą. 

A ta historia obrazowo pokazuje, że Twoje obrazki mogą się komuś po prostu nie spodobać, mimo odpowiedniej licencji czy nawet unikalności. Rozmaite sytuacje czyhają na niełatwej drodze wypełniania strony, ale i tak trzeba iść dalej.

Skąd wziąć obrazki?

Jest wiele sposobów na dobranie dobrych treści wizualnych: wziąć bezpłatne obrazy z darmowych banków zdjęć, kupić obrazy, zrobić własne zdjęcia, narysować, zrobić infografikę.

Każdy wybiera to, co mu bliższe i wygodniejsze. Nie będziemy pisać o bardzo dużej liczbie stron, lecz spróbujemy opisać te, z których korzystamy sami.

1. Strony z bezpłatnymi obrazami

http://pixabay.com — tutaj znajdziesz bezpłatne obrazy. 

Podawanie autorstwa najczęściej nie jest potrzebne, a licencja CC0 Public Domain pozwala wykorzystywać obrazki na dowolnych stronach, w tym komercyjnych. 

Serwis jest dobry: wygodny interfejs, duża liczba zdjęć, filmów, wektorów i ilustracji — ogólnie jest w czym wybierać. Do tego na stronie są też obrazy sponsorowane z www.shutterstock.com. 

Na stronie głównej serwisu jest taka informacja: „Wszystkie obrazy i filmy na Pixabay wydawane są wolne od praw autorskich na licencji Creative Commons CC0. Możesz je pobierać, modyfikować, rozpowszechniać i wykorzystywać bez opłat do dowolnych celów, w tym komercyjnych. 

Podanie autorstwa nie jest obowiązkowe”. Po prawej stronie obrazu, jak widzisz, znajduje się informacja o jego licencji:  

   

A jeśli wejść na podstronę „Często zadawane pytania”, napisano tam tak: 

Pamiętaj, że nie warto wykorzystywać zdjęć ludzi, którzy znajdują się na nich w sytuacji mogącej ich skompromitować. W każdym razie do wyboru obrazów trzeba podchodzić uważnie.

Drugi serwis to https://www.pexels.com, dość wygodny, z bezpłatnymi obrazkami. 

Przyjemny wygląd i filtrowanie zdjęć według kolorystyki czynią tę stronę bardzo atrakcyjną dla użytkownika. 

Po prawej stronie wybranego obrazu umieszczono informację o licencji. 

Jeśli na tych stronach nie możemy dobrać niczego odpowiedniego, korzystamy z wyszukiwarki po stockach http://www.everystockphoto.com. 

Wyszukuje naprawdę dużą liczbę obrazów, ale trzeba uważnie czytać informacje o licencjach. Serwis jest dobry tym, że nie trzeba przeglądać strony za stroną w poszukiwaniu jednego obrazka.

2. Kupowanie obrazów

Ten wariant pasuje chyba bardziej webdesignerom. Korzystamy z takich obrazów niezbyt często, bo w branży hostingowej ważne są nie tyle obrazy, ile parametry techniczne świadczonych usług. 

Oto kilka płatnych banków zdjęć, w których można kupić obrazy: 

3. Zdjęcia własnoręczne

Świetna treść wizualna! To unikalne obrazy, wobec których nikt nie zgłosi Ci pretensji.

Ty fotografujesz — Ty decydujesz, jak wykorzystać własne zdjęcia. 

Jest i minus — własne obrazy mogą jakością ustępować profesjonalnym (o ile nie jesteś fotografem, rzecz jasna). A do tego, jak bywa u nas, samo fotografowanie może wiązać się z pewnymi trudnościami. 

Żeby zrobić ładne zdjęcie serwera, trzeba mieć dobre światło, tło, a najlepiej w ogóle robić je w studiu. Przy tym serwery bywają różne, niektóre mogą ważyć ponad 30 kg, pozostając przy tym delikatnym sprzętem, a noszenie go tam i z powrotem to nie najlepszy pomysł.

Uchwyciliśmy szczęśliwy moment, gdy przyjechał do nas ten piękniś: 

Ogólnie rzecz biorąc, jeśli masz czas i możliwość zrobić zdjęcia samodzielnie — koniecznie rób i fotografuj w swojej tematyce jak najwięcej. Jeśli zdjęcie nie przydało się teraz, nie znaczy to, że nie przyda się później.

4. Własne rysunki

Tu musimy się poddać. Dobrze umiemy konfigurować serwery i budować sieci, ale rysunki to nie nasza działka. 

A jeśli wśród Twoich talentów jest plastyczny, koniecznie warto z niego skorzystać.

5. Infografika

O infografice napisano już wiele: ktoś używa jej często i z przyjemnością, ktoś twierdzi, że ten rodzaj treści już wszystkim się znudził i warto pisać więcej tekstu. Ilu ludzi, tyle opinii.

Używamy na stronie infografiki — niezbyt często, ale używamy. 

Jest bardzo wygodny serwis http://www.easel.ly, za pomocą którego można zrobić infografikę zarówno z szablonów, jak i z własnych zdjęć oraz ikon wgranych na stronę. Na przykład do jednego z artykułów na naszym blogu zrobiliśmy tak: 

 

Możliwości, żeby uczynić Twoją stronę, bloga czy profil w mediach społecznościowych ciekawszymi, jest więc mnóstwo. 

Wymieniliśmy tylko te, które wypróbowaliśmy osobiście, regularnie stosujemy i jesteśmy zadowoleni. Ty natomiast możesz wybrać dla siebie najwygodniejsze serwisy i metody tworzenia treści wizualnych. 

Mamy nadzieję, że nasz artykuł Ci w tym pomoże!